Rola nauczyciela – terapeuty w procesie rewalidacji  ucznia  z głęboką niepełnosprawnością intelektualną

 

                                 Opracowała mgr Elżbieta Szymborska (oligofrenopedagog ZSS w Mrągowie)

 

"Tajemnica powodzenia w wychowaniu człowieka leży w tym,

 kim jest nauczyciel, w postawie jego do pracy i do zagadnień życia.

 Tajemnica ta leży w stosunku do człowieka, w stosunku do tającej się osobowości.”

 

                                                                            M. Grzegorzewska

         Analizując problemy związane z procesem rewalidacji dzieci upośledzonych umysłowo nie sposób pominąć osoby wychowawcy, nauczyciela, opiekuna, który jest nieodłącznym jego elementem.

Od postawy nauczyciela – terapeuty zależy w dużym stopniu efektywność wszelkich oddziaływań pedagogicznych.

         Wszystkie dzieci z bardzo poważnymi problemami rozwojowymi powinny jak najwcześniej otrzymać fachową pomoc, a następnie mieć zagwarantowaną możliwość edukacji. Kontakt dziecka upośledzonego w stopniu głębokim z nauczycielem może być dla niego „(...) pierwszym spotkaniem z przyjazną mu osobą z kimś, kto podejmie trud uporządkowania jego świata, nauczenia go, że jest i że może czegoś chcieć.”[1]

Przed nauczycielem – terapeutą stoi więc nie lada zadanie, które jest tym trudniejsze, im bardziej nietypowo przebiega rozwój dziecka. Jaki więc powinien być wychowawca, nauczyciel, opiekun, by podołał w udzielaniu dziecku pomocy i wsparcia.

         Jeden z przedstawicieli polskiej myśli pedagogicznej – Tadeusz Kotarbiński pisze: „wychowawca, opiekun to człowiek kochający i rozumiejący bliźnich.”[2] W stosunku do innych powinien być życzliwy, przyjazny i pełen zrozumienia. Oznacza to, że powinien próbować wejść w położenie drugiego człowieka, patrzeć na sprawy jego oczyma.

         Wychowawca – nauczyciel według Heleny Radlińskiej „wychowując powinien wspomagać jednostkowo i grupowo wychowanków w ich rozwoju, usuwać przeszkody hamujące ten rozwój, kompensować braki i zahamowania, wyrównywać wady i upośledzenia stanowiące przeszkodę na drodze rozwoju psychosomatycznego i społecznego.”[3]

         Poglądy Radlińskiej zmierzają w kierunku określenia postawy i osobowości pedagoga specjalnego, który w procesie edukacyjnym ma do spełnienia szczególne zadanie. Praca z dzieckiem niepełnosprawnym jest bowiem pracą trudną i mozolną lecz jednocześnie może być piękną, wartościową i twórczą. Nie należy jej jednak utożsamiać z pełnym poświęcenia wypełnianiem obowiązków, ponieważ słowa „poświęcenie” i „obowiązek” nie są określeniami wskazującymi na jakiekolwiek partnerstwo i równe szanse obu stron. A na tym głównie opiera się proces rewalidacji.

         Warto przypomnieć w tym miejscu słowa Marii Grzegorzewskiej, które brzmią: „ Każdy człowiek ma prawo do miejsca w społeczeństwie do osobistego szczęścia”[4], jednostka z odchyleniami również pomimo swoich słabości.

         Zwraca na to uwagę również Otton Lipkowski stwierdzając, że „każda jednostka, niezależnie od jej sytuacji i stopnia upośledzenia, ma prawo do uznania jej człowieczeństwa”[5]. O. Lipkowski podkreśla, iż ważne jest „dostrzeżenie w każdej jednostce ludzkiej prawa do szacunku, do opieki i pełni rozwoju, organizowania pomocy na miarę możliwości rozwojowych jednostki upośledzonej”.[6]

         „Trzeba w każdym człowieku dojrzeć jego punkt Achillesowy, bolący, słaby i jednocześnie trzeba umieć dostrzec jego punkt Archimedesowy – punkt oparcia, dzięki któremu można u człowieka wydobyć nieznane, a wielkie siły” – pisze Maria Grzegorzewska, niepodważalny autorytet w dziedzinie pedagogiki specjalnej. Nie wystarczy bowiem poznać historię życia danego dziecka, warunki jego rozwoju, przyczyny upośledzenia czy ewentualne zaburzenia. Należy przede wszystkim poznać samo dziecko, jego ograniczenie i możliwości rozwojowe. Niezbędny jest tu wtedy ktoś, kto z troską pochyli się nad nim, oceni możliwości – nawet te najmniejsze, określi jasno zadanie, poszuka sposobu jego rozwiązania i w ten sposób stworzy szansę doświadczenia czegoś nowego, zdobycia nowej umiejętności. Na tym polega rola nauczyciela – terapeuty.[7]

         W literaturze pedagogicznej często wspomina się o odpowiednim przygotowaniu zawodowym nauczyciela specjalnego, mniej miejsca poświęca się natomiast jego osobowości i cechom charakteru, tak niezbędnym dla efektywnej i dającej wiele radości pracy z dzieckiem niepełnosprawnym.

A przecież osiąganie zamierzonych efektów i odnoszenie osobistej satysfakcji możliwe jest dzięki następującym cechom:

·        tolerancji,

·        wrażliwości i otwartości na potrzeby innych ludzi,

·        umiejętności wyrażania akceptacji i potwierdzania wartości,

·        akceptacji dla niepełnosprawności i niewiedzy,

·        twórczej, poszukującej postawie wobec pracy.[8]

         Nauczyciel – wychowawca specjalny musi być nastawiony na szukanie nowych pól i metod działania wobec dzieci i młodzieży upośledzonej umysłowo. Ich wychowanie jest raczej sztuką niż nauką, oznacza to wielką rolę wychowawcy w zakresie poznania dziecka i dostosowania metod pracy do jego psychiki.[9]

         Trafnym zdaje się być stwierdzenie Czesława Kosakowskiego, który określił osobę pedagoga specjalnego, mówiąc o nim, że „to z jednej strony animator, a z drugiej zaakceptowany towarzysz w drodze ku samodzielności społecznemu funkcjonowaniu.”[10] W procesie animacji trzeba bowiem wiedzieć jakie cechy osobowości, jakie zdolności można rozwinąć, na co położyć szczególny nacisk, by przezwyciężyć zarówno wewnętrzne bariery psychiczne tkwiące w każdej jednostce niepełnosprawnej, ale również by pokonać niejednokrotnie trudniejsze – bariery społeczne.

Nauczyciel upodabnia się do „artysty” (jak pisze Maria Orkisz). „Z tworzywa najszlachetniejszego z możliwych wydobywa piękno, które być może, bez jego udziału pozostałoby ukryte.”[11]

         O osobowości pedagogów specjalnych wiele mówi także H. Borzyszkowska. Wymienia ona wiele cech jakie powinien posiadać pedagog specjalny, a więc:

1.     ze względu na dobro jednostki upośledzonej, pedagog specjalny musi zrozumieć wartość społeczną swojej pracy i charakteryzować się specjalnym stosunkiem do jednostki upośledzonej. W tym stosunku nie może być miejsca na sentymentalizm, tkliwość czy litość ale musi się on odznaczać racjonalną organizacją opieki rewalidacyjnej.

2.     Pedagog specjalny rozumiejąc wartość społeczną swojej pracy, musi dobrze zrozumieć problemy indywidualności i otoczyć dużą troską każdą jednostkę, aby wprowadzić ją na odpowiednią drogę rewalidacji. Wynika z tego, że pedagog specjalny powinien odznaczać się dużą wnikliwością poznawczą i badawczą dociekliwością.

3.     Pedagog specjalny musi też być wyjątkowo odpowiedzialny za organizowany proces dydaktyczno – wychowawczy z jednostką upośledzoną. To duże poczucie odpowiedzialności zmusza go do współpracy z różnymi specjalistami, rodziną , bliższym i dalszym środowiskiem społecznym.

4.     Ze względu na często spotykany u jednostek niepełnosprawnych brak wiary we własne siły i możliwości, poczucie niższości, procesy zahamowania i frustracji, pedagoga specjalnego musi cechować wyjątkowe zaufanie i przychylność do jednostek niepełnosprawnych.

5.     Osobowość pedagoga specjalnego powinna odznaczać się również dużym optymizmem, który zapobiega zniechęceniu, gdy rezultaty jego pracy są skromne lub gdy trzeba na nie długo czekać.[12]

         Warto na zakończenie przypomnieć dekalog nauczyciela i wychowawcy na podstawie „Małego Księcia” Antoine’a de Saint - Exupẻry, traktując go jako wskazówkę do pracy rewalidacyjno – wychowawczej z dzieckiem upośledzonym umysłowo w stopniu głębokim.

1.     Oswoić znaczy stworzyć więzy. Jeśli mnie oswoisz będziemy się nawzajem potrzebować.

2.     Należy wymagać tego co można otrzymać.

3.     Mam prawo żądać posłuszeństwa, jeśli moje polecenia są rozsądne.

4.     Oczy są często ślepe, należy szukać sercem.

5.     Śmiech jest dla życia, jak studnia dla pustyni.

6.     Zamiast tępić zło lepiej szerzyć dobro.

7.     Bądź silniejszy a będziesz miał rację.

8.     Kto poniża sam jest niski.

9.     Powinieneś sądzić według czynów a nie słów.

10. Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz siebie dobrze osądzić, będziesz naprawdę mądry.


 

[1] M. Orkisz, Dlaczego edukacja?, [w:] pod red. M. Orkisz i M. Piszczek, Edukacja uczniów z głębokim upośledzeniem umysłowym, Warszawa 2000 r. , s. 7.

[2] B. Matyjas, Koncepcja opiekuna – wychowawcy w ujęciu wybranych pedagogów[w:] pod red. S. Badora, D. Marzec, Model nauczyciela – wychowawcy w zintegrowanej Europie, WSiP, Częstochowa 1994/95 r. , s. 213.

[3] A. Makowski, Socjalizacja reedukacyjna wychowanków trudnych, WSP w Olsztynie, Olsztyn 1987 r. , s. 107.

[4] O. Lipkowski, Pedagogika specjalna, Warszawa 1977 r. , s. 34.

[5] Cz. Kosakowski, Problem podmiotowości człowieka w pedagogice specjalnej, [w:] pod red. H. Machel, Problem podmiotowości człowieka w pedagogice specjalnej, Toruń 1998 r. , s. 40.

[6] Tamże.

[7]  M. Orkisz, Dlaczego edukacja?, [w:] pod red. M. Orkisz i M. Piszczek, Edukacja uczniów z głębokim upośledzeniem umysłowym, Warszawa 2000 r. , s. 7.

[8] M. Kwiatkowska, Dzieci głęboko niezrozumiane, Oficyna Literatów i Dziennikarzy „Pod Wiatr”, Warszawa 1997 r. , s. 21.

[9] J. Wyczesany, Oligofrenopedagogika, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 1998 r. , s. 165.

[10]Cz. Kosakowski, Problem podmiotowości człowieka w pedagogice specjalnej, [w:] pod red. H. Machel, Problem podmiotowości człowieka w pedagogice specjalnej, Toruń 1998 r. , s. 46.

[11]M. Orkisz, Dlaczego edukacja?, [w:] pod red. M. Orkisz i M. Piszczek, Edukacja uczniów z głębokim upośledzeniem umysłowym, Warszawa 2000 r. , s. 8.

[12] Red. Wł. Dykcik, Pedagogika specjalna, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 1998 r. , s. 105.

 

 powrót

·       

 

 

informacje wprowadziła J. Papiernik - administrator strony